» chwila dla (tzw) sponsora
ownlog



Read the Printed Word!
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Link2227548
4 lipca 2011, 12.34

Ja wiedziałam, że jak będzie ogród, to się zacznie. Taki porządny kot a był, a tu proszę: trawa, jaszczurki, krety, rozróby, całonocne eskapady! I sikanie pod domem! A ja po nocach nie śpię!

Czuję się jak matka nastolatka.


Link2226736
1 lipca 2011, 19.02

Ponieważ wybierałam się do apteki, mama poprosiła mnie, żebym się zorientowała w suplementach menopauzowych. Stoję przed okienkiem i się dopytuję. Miły młodzieniec objaśnia, pokazuje, donosi pudełeczka. Poszedł na zaplecze po kolejne. W tym momencie odwraca się do mnie starsza pani stojąca przy okienku obok i gromkim szeptem obwieszcza:
- Na menopauzę to pani gorący rumianek pije!

Mam szczerą nadzieję, że przyjrzała mi się dopiero po tym komunikacie.


Link2226668
1 lipca 2011, 14.38

Z cyklu: jak rozmawiać z psem.

"Chcesz iść na zewnątrz? Chcesz iść na zewnątrz. Idź na zewnątrz. Spierniczaj. Wynocha."


Link2224262
23 czerwca 2011, 19.51

Mama: O, Krzysiu przyjechał! A my nie mamy już chleba!
Ja: Niech zje ciastka.

Wersal po prostu.


Link2196412
11 kwietnia 2011, 11.03

Dziś od rana udało mi się:
 
- zapaskudzić niezbędną dziś białą koszulę (nową! jedyną!) jakimś syfem przyczepionym do żelazka
- usunąć plamy na tyle, by nie rzucały się w oczy, wyprać koszulę na nowo i wysuszyć cudzym żelazkiem, omal jej nie podpalając przy okazji
- przekonać się, że dekolt koszuli jest jednak zbyt niekonwencjonalny. Stanik wystaje górą*.
- odkryć, że broszka służąca do spięcia dekoltu ma popsutą zapinkę. Jedyne rozwiązanie - nie zdejmować sweterka.
- wsadzić rękaw sweterka w otwarty podkład Dream Satin Liquid Foundation w kolorze ivory podczas niecnego poszukiwania jakiejś broszki na półce u współlokatorki
(- skasować sobie ten post w trakcie pisania)
- dostać sraczki.

Za to nie udało mi się podrzeć pończoch, a obstawiałam to jako pierwszy i jedyny kataklizm. Dla bezpieczeństwa (swojego i pończoch) wychodzę z domu.

Wnioski wyciągnięte z dzisiejszego poranka: kupić rozpuszczalnik i nową biżuterię.

* Za to sama koszula dopina się w biuście. Coś za coś.


    »

» ten pierwszy blog
na którym piszę, gdy jest mi źle
» double version
OTWARTE (do odwołania)
» @
» grono
» dev
» fcbk

© 2006 c&c | All rights reserved.
Made in Korea


Stąd biorę biżuterię.

Tu daję biżuterię.

Tu pokazuję biżuterię,
ale dać też mogę.


KUP PANI CEGŁĘ
albo cokolwiek


» 2011
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
» 2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
» 2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
» 2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
» 2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
» 2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec